-
Wciągające pozycje książkowe na weekend (#4)
W ciągu tygodnia raczej nie poświęcam czasu na czytanie. Wieczorami głównie oglądamy seriale, a wciągu dnia jest praca, zakupy, gotowanie i ogarnianie domu. Na czytanie pozwalam sobie głównie w weekend, ale też nie każdy. W ostatni byłam w rodzinnym domu i nie miałam zbyt dużo obowiązków, więc oprócz czasu spędzonego z rodziną, zdążyłam w dwa dni przeczytać 2 książki 🙂 Są to wciągające pozycje książkowe, od których nie mogłam się oderwać. Jedna pozycja znanej już mi autorki – Camilli Lackberg, którą znam z kryminałów – Złota Klatka. Druga z polecenia mojej mamy, która przeczytała świetną książkę z głównym bohaterem, który jest głuchy i jego historią. Podała mi tytuł „Dziesięć poniżej zera”, ale okazało się, że to książka o zupełnie innej historii 🙂 Mama czyta dużo książek, więc wybaczam jej pomyłkę i z miłą chęcią przeczytałam całkiem inną książkę, mimo że nastawiłam się na historię o której mi opowiedziała.
-
Los Angeles i Las Vegas – co warto zobaczyć?
W poprzednim poście pisałam o przygotowaniach do wyjazdu na wycieczkę do USA i kilku dniach spędzonych w Nowym Jorku. Dziś czas na słoneczną Kalifornię i inne zachodnie stany! Mieliśmy okazję zwiedzić kilka miast, w tym Los Angeles, San Francisco i Las Vegas. Dodatkowo odwiedziliśmy także mniejsze miejscowości i parki narodowe. W dzisiejszym poście Las Vegas i Los Angeles oraz co warto zobaczyć.
-
Avengers i filmowy miesiąc z Marvel Studios (#5)
Oprócz obejrzanych dwóch seriali w ostatnim miesiącu o których pisałam tu: klik, mieliśmy okazję zobaczyć kilka pozycji o superbohaterach. Długo wyczekiwany Avengers rozpoczął nasz filmowy miesiąc z Marvel Studios. Avengersi jak i inni bohaterowie z Uniwersum to jedni z moich ulubionych jeżeli chodzi o filmy sci-fi z superbohaterami. Za filmami DC raczej nie przepadam, chociaż zdarzyło mi się kilka razy zobaczyć dany tytuł. Czy filmy sci-fi są moimi ulubionymi? Ciężko stwierdzić, ale dają dużo dawkę emocji, akcji i śmiechu. Lubię także oglądać dramaty i kryminały. W przypadku horrorów – nie lubię ich, a raczej się ich boję 🙂